Nie oszukujmy się, surfing nie należy do łatwych sportów - szczególnire początki bywają trudne, a nawet bolesne. Brak sukcesów nie powinien jednak Was zniechęcać, bo pierwsza samodzielnie złapana fala wynagrodzi Wam wcześniejsze porażki. Pomoc instruktora jest bardzo pożądana! Poniżej parę wskazówek dla chętnych do samodzielnej nauki, ale lepiej żeby były one tylko uzupełnieniem lekcji pod okiem doświadczonego instruktora.
Lekcja 1
Do pierwszej lekcji fale nie są konieczne. Konieczna za to jest deska, najlepiej długości około 8 stóp lub dłuższa.
Na początek - rozgrzewka. Po rozgrzewce smarujemy deskę smarem (waxem).
Następnie wchodzimy do wody, uprzednio przypinając linkę (leash) do tylnej nogi nad kostką. Kładziemy się na desce w ten sposób żeby deska leżała jak najbardziej płasko na wodzie, tak żeby dziób deski nie sterczał do góry ani żeby się nie przytapiał. Potem próbujemy wiosłować rękami. Głowa jest podniesiona, patrzymy przed siebie. Wiosłujemy do momentu, kiedy poczujemy, że na leżąco w miarę utrzymujemy równowagę i nie spadamy co chwilę do wody. Następny krok to siadanie na desce. Siadamy w odległości ok. 20 - 30 cm od środka deski w stronę rufy, tak żeby dziób deski wystawał lekko nad wodę. Próbujemy, dopóki nie przestaniemy się przewracać i będziemy już w miarę pewnie utrzymywać równowagę. Potem uczymy się obracać, możemy to robić na siedząco lub na leżąco, wiosłując jedną ręką do przodu a drugą do tyłu.

Lekcja 2
Pierwsze fale próbujemy łapać blisko brzegu i na płytkiej wodzie.
Właściwie pierwsze jazdy najlepiej jest złapać na samej pianie (fali już załamanej).
Wchodzimy do wody po pas, niosąc deskę nad falami. Odwracamy ją dziobem w stronę brzegu i kładziemy się na niej. Widząc nadchodzącą falę mocno wiosłujemy. W ten sposób łapiemy kilka pierwszych fal, jedziemy do brzegu leżąc na desce.

Lekcja 3
Lekcję trzecią zaczynamy od prób na brzegu. Kładziemy się na desce. Unosimy tułów na rękach, trzymając deskę za krawędzie na wysokości brzucha. Następnie wskakujemy do pozycji kucznej (jedna noga z przodu, druga z tyłu, w rozkroku), a potem się prostujemy. Po paru próbach na brzegu, próbujemy na płytkiej wodzie. Należy pamiętać o tym, by wstawać dopiero po nabraniu prędkości, wtedy jest o wiele łatwiej utrzymać równowagę. Stajemy w podłużnej osi deski, w rozkroku. Przednia nogę stawiamy ok. 20 cm przed poprzeczną osią deski, tylną jakieś 40cm za poprzeczną osią deski.

Lekcja 4
Uczymy się pokonywać przybój. Chcąc dopłynąć do miejsca, gdzie fale się załamują, musimy przepłynąć przez przybój. Najlepiej wejść do płytkiej wody i zaczekać na odpowiedni moment, kiedy po przejściu setu (grupy fal) woda zrobi się bardziej płaska. Gdy jest odpowiedni moment, ruszamy mocno wiosłując pod fale. Widząc falę łamiącą się przed nami, odwracamy się z deską do góry dnem i prostujemy ręce (turtle dive). W ten sposób fala przechodzi pod deską i nad nami. Można też się nie odwracać, tylko wyprostować na rękach i fala przejdzie między tobą a deską, (jeśli nie jest zbyt duża). Najlepszą techniką, która dotyczy tylko krótkiej deski (ze względu na małą wyporność), jest nurkowanie wraz z deską pod falę (duck dive). Unosimy się lekko na desce, następnie wpychamy ją pod wodę na wyprostowanych rękach, trzymając trochę bliżej dziobu niż rufy. Przepływamy wraz z deską pod falą i wypływamy z drugiej strony.

Lekcja 5
Gdy już pokonaliśmy przybój i jesteśmy w punkcie, gdzie fale się łamią, możemy na serio zacząć je łapać. Widząc nadchodzącą falę obracamy deskę w stronę brzegu. Możemy zrobić to leżąc na desce. Wiosłując rękami: jedną do przodu, drugą do tyłu. Ale nie jest to zbyt dobra technika (obrót zajmie nam sporo czasu). O wiele łatwiej i szybciej będzie odwrócić się siedząc na desce. Po odwróceniu deski, gdy fala wypiętrza się za nami, mocno przyspieszamy wiosłując rękami, tak żeby zrównać się z nią prędkością. Jeżeli moment był odpowiedni, poczujemy że deska przyspiesza na łamiącej się fali. I to jest odpowiednia chwila, żeby wstać. Jeżeli zbyt pózno zaczęliśmy wiosłować i jest obawa że fala nam ucieknie - musimy przesunąć się odrobinę do przodu na desce, w momencie gdy jesteśmy na grzbiecie fali ( w ten sposób mamy szansę ją jeszcze złapać). Jeśli za bardzo wyprzedzimy falę i za wcześnie zacznie się łamać w stosunku do naszej pozycji - musimy przesunąć się na desce do tyłu, jeśli nie, to zrobimy pięknego fikołka przez dziób.

Lekcja 6
Po paru udanych startach i jazdach na wprost, następnym krokiem będzie jazda w skos fali.
Tuż po złapaniu fali inicjujemy skręt, przenosząc ciężar na przednią nogę i na:
- palce, jeśli chcemy pojechać front side ( twarzą do fali),
- pięty, jeżeli chcemy pojechać back side (plecami do fali).
Zaczynamy jechać na krawędzi po załamującej się fali. Żeby wyjechać wyżej na falę, przenosimy ciężar lekko na tylną nogę. Żeby zjechać z powrotem niżej, znów na przednią. I w ten sposób zaczyna się prawdziwy surfing.

|